Freud, kino i 3 noce nie przespane
Ostatnio straciłem, ble… poświęciłem dość sporo swojego życia, na napisanie eseju do szkoły(na prace mgr poświęciłem mniej czasu)… skacząc po tematach dookoła historii kina, psychoanalizy freuda, tekstow lacana i analizy kina przez zizka… a może i więcej, już nie pamiętam. Nie ważne co z tego wyszło, bo to w końcu zlepek samych teorii… lecz ciesze się na fakt przeczytania prawie calej strony lacan.com
Zygmunt Freud mógłby być świetnym reżyserem filmowym, gdyby tylko przeniósł swoje teorie osobowości na wielki ekran. Byłyby to zapewne świetne historie o ludzkich popędach, instynktach oraz potrzebach społecznych i zaspokajaniu. Nasze osobowości mogłyby być aktorami odgrywającymi role w naszych umysłach. W historii kina XX wieku, można jednak doszukać się akcentów „freudowskich” teorii. Zagadką jest, czy były one świadomie implikowane do scenariuszy? Czy to może tylko przypadek. Trzech wielkich, lecz mało znanych aktorów, którzy pojawiali się w kinach na całym świecie to „panowie”: Id (znany ze swojej impulsywności i dążeniu do zaspokojenia potrzeb), Ego (intelektualista sprawujący kontrolę nad funkcjami poznawczymi) i Superego (reprezentant wartości moralnych i ideałów). Występowali „oni” w wielu filmach przyjmując osobne role, lub ukrywali się w umyśle Read the rest of this entry »
