Chrup Mi Berło

tak, tak… chrup ;-)

Archive for the ‘ze szkolnego forum’ Category

Złoty środek

Posted by kgt under ze szkolnego forum

Jestem na drugim semestrze, na WSIZ – jak wiecie jeszcze mnie tutaj nie było nigdy, a więc jest to nowe doświadczenie w “mojej nowej szkole”. Czasem zdarza się(raz na semestr), że jakiś egzamin jest w plecy z niewyjaśnionych przyczyn. Zaczęło mnie to troszkę wkurzać mimo tego że niezaliczanie egzaminów w poprzednich szkołach wpisane było w karty mojej historii i pozostawiło całkiem mocne ślady. Teraz jestem stary i mam inne podejście – faktem jest że się nie uczę tak jak kiedyś, ale też, po co skoro połowę różnorakich przedmiotów (co najmniej) miewałem w poprzednich szkołach i coś tam wiem. Szukam czegoś na kształt złotego środka, niech będzie świętego grala zdawania egzaminów (wszystkich). Szkoda ze Read the rest of this entry »

Ostatnio straciłem, ble… poświęciłem dość sporo swojego życia, na napisanie eseju do szkoły(na prace mgr poświęciłem mniej czasu)… skacząc po tematach dookoła historii kina, psychoanalizy freuda, tekstow lacana i analizy kina przez zizka… a może i więcej, już nie pamiętam. Nie ważne co z tego wyszło, bo to w końcu zlepek samych teorii… lecz ciesze się na fakt przeczytania prawie calej strony lacan.com ;-)

Zygmunt Freud mógłby być świetnym reżyserem filmowym, gdyby tylko przeniósł swoje teorie osobowości na wielki ekran. Byłyby to zapewne świetne historie o ludzkich popędach, instynktach oraz potrzebach społecznych i zaspokajaniu. Nasze osobowości mogłyby być aktorami odgrywającymi role w naszych umysłach. W historii kina XX wieku, można jednak doszukać się akcentów „freudowskich” teorii. Zagadką jest, czy były one świadomie implikowane do scenariuszy? Czy to może tylko przypadek. Trzech wielkich, lecz mało znanych aktorów, którzy pojawiali się w kinach na całym świecie to „panowie”: Id (znany ze swojej impulsywności i dążeniu do zaspokojenia potrzeb), Ego (intelektualista sprawujący kontrolę nad funkcjami poznawczymi) i Superego (reprezentant wartości moralnych i ideałów). Występowali „oni” w wielu filmach przyjmując osobne role, lub ukrywali się w umyśle Read the rest of this entry »

Słów pare o książce Barbera.
Opozycja Dżihad – Mcświat polega zatem na tym, że ludzkość z jednej strony upodabnia się do siebie, bez względu na szerokość geograficzną, z drugiej zaś istnieją grupy ludzi, związane religia, rasą czy kulturą, które nie mają wymiaru globalnego.Właściwie są to dwie sprzeczne tendencje rozwoju świata, które zmierzają we wspólnym kierunku ;-) Globalizacja gospodarcza i polityczna (McŚwiat), czego efektem jest to, że ludzie tracą poczucie, a może raczej szanse na to aby odróżniać się od siebie. Różnice kulturowe nabierają znaczenia, ludzie chcą się poczuć kimś innym, oddzielić się i określić swoje wartości. Dżihad jest siłą dzielącą ludzi na pozapolityczne grupy. Barber dostrzega negatywny wpływ globalizacji, w swojej książce zakłada że ma ona zły wpływ na kulturę i życie społeczne. Sądze, że nie pomylimy się nazywając to właśnie koncepcją ;-) Autor książki założył, że taka wersja zdarzeń będzie miała miejsce, ale czy na pewno? Ja się z nim nie zgadzam. Uważam że technologia, jaką globalizacja “niesie” ze sobą (oczywiscie wraz z; t-shirtami z hanna montana, mcdonaldami, czy trampkami converse`a (made in chaina), itd…) jest w wielu przypadkach i może być bardzo przydatna dla Read the rest of this entry »

Szybko w skrócie i nie na temat ;)
Kościół od lat był negatywnie nastawione do mediów i nowych technologii – nawet stawiał opór jak to miało miejsce w XIX wieku. Z czasem jednak się to zmieniło. Władze kościoła zrozumiały, że media będą im przydatne w “misji ewangelizacacyjnej”, jako środek, dzięki któremu łatwiej będzie szerzyć swoje idee oraz łatwiej dotrzeć do każdego. W 1964 roku powołano Papieską Rade do Sprawy Środków Społecznego Przekazu. Wraz z rozwojem telewizji i radia, zapewne w Watykanie zdawano sobie sprawę z tego jaka siłę przebicia maja owe media i z jaką łatwością, za ich pomocą można sterować masami. Kościół od zawsze był Read the rest of this entry »

Anton Szandor LaVey był założycielem pierwszego Kościoła Satanistycznego, którego filozofią religijną była obrona Szatana, jako symbolu wolności osobistej i indywidualizmu. W przeciwieństwie do założycieli innych religii, którzy twierdzili, że do ich powstania potrzebna była jakaś siła nadprzyrodzona – LaVey przyznał, że do syntezy satanizmu wykorzystał wiedzę filozofów, którzy byli związani z materializmem i indywidualizmem. Jeśli chodzi o jego rolę jako założyciela, powiedział, że “Jeśli nie zrobił by tego sam, ktoś inny, być może mniej wykwalifikowany, mógłby”. Urodził się w Chicago w 1930, wkrótce jego rodzice przenieśli się do Kalifornii. Było to miejsce, gdzie wrażliwe i podatne na wpływy dziecko, dorastało, jak się później okazało – do roli “Czarnego Papieża”. Młody LaVey przebywając wraz ze Read the rest of this entry »