<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Chrup Mi Berło</title>
	<atom:link href="http://www.chrup-mi-berlo.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.chrup-mi-berlo.com</link>
	<description>tak, tak... chrup ;-)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 May 2010 14:33:59 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Złoty środek</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/zloty-srodek/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/zloty-srodek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 12:45:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[ze szkolnego forum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[Jestem na drugim semestrze, na WSIZ &#8211; jak wiecie jeszcze mnie tutaj nie było nigdy, a więc jest to nowe doświadczenie w &#8220;mojej nowej szkole&#8221;. Czasem zdarza się(raz na semestr), że jakiś egzamin jest w plecy z niewyjaśnionych przyczyn. Zaczęło mnie to troszkę wkurzać mimo tego że niezaliczanie egzaminów w poprzednich szkołach wpisane było w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem na drugim semestrze, na WSIZ &#8211; jak wiecie jeszcze mnie tutaj nie było nigdy, a więc jest to nowe doświadczenie w &#8220;mojej nowej szkole&#8221;. Czasem zdarza się(raz na semestr), że jakiś egzamin jest w plecy z niewyjaśnionych przyczyn. Zaczęło mnie to troszkę wkurzać mimo tego że niezaliczanie egzaminów w poprzednich szkołach wpisane było w karty mojej historii i pozostawiło całkiem mocne ślady. Teraz jestem stary i mam inne podejście &#8211; faktem jest że się nie uczę tak jak kiedyś, ale też, po co skoro połowę różnorakich przedmiotów (co najmniej) miewałem w poprzednich szkołach i coś tam wiem. Szukam czegoś na kształt złotego środka, niech będzie świętego grala zdawania egzaminów (wszystkich). Szkoda ze<span id="more-85"></span> to trzecie studia i dopiero teraz nad tym myślę. Okazuje się ze nauka nie idzie w parze ze zdawaniem egzaminów, a jeśli tak to w niewiele większym stopniu wpływa na ocene aniżeli jej brak. Nie wiem tylko jaką rolę odgrywa szczęście&#8230; ale na pewno z czystej definicji &#8211; żadną. Szczęście sprzyja lepszym, a w tym przypadku bycie lepszym to posiadanie jakiejś wiedzy, a wiedza z kolei to nie przypadek(nie każdy jest &#8220;Slumdogiem&#8221;).<br/><br />
Weźmy wszystkie plusy uczenia się (tak normalnie, siadasz w chałupie i się uczysz jak człowiek):</p>
<li>masz informacje o przedmiocie i o tym co jest w notatkach</li>
<li>istnieje szansa, że nawet to pamiętasz siedząc na egzaminie</li>
<li>istnieje szansa, że może za pół roku coś z tego będziesz pamiętać (tak uważam to za plus, bo lepiej pamiętać coś pół roku, czy później, niż wcale)</li>
<li>Nie zaczniesz palić trawki, bo nikt Cie nie lubi</li>
<p>Mimo tego &#8211; siadasz na egzaminie, widzisz 5 pytań, piszesz odpowiedź na wszystkie pięć&#8230; wychodzisz zadowolony/zadowolona i dostajesz 2 i myślisz &#8220;wtf&#8221;*. Co jednak myślał ktoś kto oceniał Twoje wypociny? Jest zbyt dobrze(prawie słowo w słowo), na pewno ściągał &#8211; dostajesz 2! (oczywiście w większości przypadków dostaniesz 5, ale to wciąż nie jest rozwiązanie dające zawsze ocenę pozytywną).<br />
<br/>Teraz druga strona medalu, można mieć wszystko w dupie, napisać co się wie i liczyć na 3.0 wzwyż, co by wypełniało warunki w 100% &#8211; problem polega na tym, że szanse są tu większe na dostanie 2.0, aniżeli w poprzednim przypadku. To jest raczej oczywiste. Jest jednak tutaj jakiś plus &#8211; jak masz 2, to przynajmniej nie za kare czy też widzimisię wykładowcy, lecz za zwykły brak wiedzy. Gdzie więc leży ten złoty środek? Co zrobić aby zdać każdy egzamin? Jak napisać egzamin, kiedy jeden wykładowca wręcz pragnie by przelać jego słowa na papier w formie w jakiej dokładnie On to powiedział (włącznie z drapaniem się po nosie), zaś drugi wręczy Ci ładną piątkę do góry nogami posądzając o ściąganie? Czekam na pomysły <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>* what the fuck</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/zloty-srodek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Duck Tales (Kacze opowieści)</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/duck-tales-kacze-opowiesci/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/duck-tales-kacze-opowiesci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Apr 2010 01:52:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[w ciężkiej formie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze dwa tygodnie temu, byle dowcip o Kaczyńskim zrywał z nóg, ludzie spadali z krzeseł, niektórym piana z buzi kapała&#8230; dziś po tragedii jaka miała miejsce w Smoleńsku w Rosji&#8230; pojawiają się łzy i smutek. Tragedia, której to oczywiście wielkości nie ujmuję&#8230; pokazała, że spora większość z nas to banda wieśniaków, którzy za nic mają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze dwa tygodnie temu, byle dowcip o Kaczyńskim zrywał z nóg, ludzie spadali z krzeseł, niektórym piana z buzi kapała&#8230; dziś po tragedii jaka miała miejsce w Smoleńsku w Rosji&#8230; pojawiają się łzy i smutek. Tragedia, której to oczywiście wielkości nie ujmuję&#8230; pokazała, że spora większość z nas to banda wieśniaków, którzy za nic mają racjonalne myślenie, logikę i przede wszystkim swoją tożsamość (to jest wizje własnej osoby). Zawsze w swoich tekstach staram się unikać kolokwializmu i tym razem nie<span id="more-79"></span> będzie inaczej; masakra to jest odpowiednie słowo i jakby kto nie załapał, nie tyczy się katastrofy, lecz tego co ma miejsce w momencie pisania tego tekstu. Jak tragedia potrafi zmieniać ludzkie myślenie i zachowanie (na chwilkę)&#8230; Wszystko jest na pokaz, My Polacy &#8211; przejmujemy się tym co powie sąsiad, wieszamy flagi, płaczemy, mówimy dobrze o Kaczyńskim, kupujemy lepszy samochód, stawiamy krasnale w ogrodzie &#8211; założę się że te same związki chemiczne gotują się w nas w takich momentach. Powiedzcie mi co to za wirus? może ja odporny jestem? może jestem zły? bo jestem odporny? a może po prostu obłuda i kłamstwo jest mi obce? A może po prostu nie potrafię przyznać się przed samym sobą że jestem idiotą?<br />
Ludzie giną codziennie, może nie prezydenci, ale też ludzie&#8230; Staram się zrozumieć i jestem prawie pewny, że cała ta tragedia jest nakręcana przed media&#8230; nie będę tego próbował nawet wyjaśnić (chodzi o podłoże psychologiczne)&#8230; podpowiem ze już w latach 50-tych stosowano różne sztuczki, które miały wpływ na psychikę odbiorców mediów&#8230; tym razem to nie sztuczka, lecz rzeczywistość, jednak działa tak samo. (przypomnij sobie co myślałeś o kaczorze w prima aprilis, a co myślisz dzisiaj &#8211; zmieniłeś zdanie jesteś pacanem i dałeś się zmanipulować). Dobrzeeee&#8230;&#8230; Krystian znowu przesadza, jednak kilka faktów trzeba przytoczyć:<br/></p>
<li>1 czerwca 2009 Airbus A330-200 &#8211; 228 ofiar &#8211; wszyscy mieli mnie w dupie</li>
<li>30 czerwca 2009 	Airbus A310-300 	- 152 ofiary &#8211; wszyscy mieli mnie w dupie</li>
<li>25 stycznia 2010 	- Boeing 737-8AS &#8211; 96 ofiar &#8211; wszyscy mieli mnie w dupie</li>
<li>10 kwietnia 2010&#8230;.. Kaczor + 95 ofiar &#8211; wszyscy mieli mnie dupie</li>
<p>na dzień 9 kwietnia:<br/></p>
<li>1 czerwca 2009 Airbus A330-200 &#8211; 228 ofiar &#8211; wszystkich ich mieliście w dupie</li>
<li>30 czerwca 2009 	Airbus A310-300 	- 152 ofiary &#8211; wszystkich ich mieliście w dupie</li>
<li>25 stycznia 2010 	- Boeing 737-8AS &#8211; 96 ofiar &#8211; wszystkich ich mieliście w dupie</li>
<li>10 kwietnia 2010&#8230;.. Kaczor + 95 ofiar &#8211; wszystkich ich mieliście w dupie i uważaliście za pacanów</li>
<p>Może ciąg dalszy nastąpi&#8230; póki co, muszę poczekać na swoją śmierć&#8230; przynajmniej wtedy mogę być pewny że każdy powie że byłem spoko i może nawet na wawelu wyląduje. Jeśli wciąż uważasz mnie za idiotę, pomyśl! po mojej śmierci zmienisz zdanie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/duck-tales-kacze-opowiesci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Freud, kino i 3 noce nie przespane</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/freud-psychoanaliza/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/freud-psychoanaliza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 16:16:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[ze szkolnego forum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio straciłem, ble&#8230; poświęciłem dość sporo swojego życia, na napisanie eseju do szkoły(na prace mgr poświęciłem mniej czasu)&#8230; skacząc po tematach dookoła historii kina, psychoanalizy freuda, tekstow lacana i analizy kina przez zizka&#8230; a może i więcej, już nie pamiętam. Nie ważne co z tego wyszło, bo to w końcu zlepek samych teorii&#8230; lecz ciesze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio straciłem, ble&#8230; poświęciłem dość sporo swojego życia, na napisanie eseju do szkoły(na prace mgr poświęciłem mniej czasu)&#8230; skacząc po tematach dookoła historii kina, psychoanalizy freuda, tekstow lacana i analizy kina przez zizka&#8230; a może i więcej, już nie pamiętam. Nie ważne co z tego wyszło, bo to w końcu zlepek samych teorii&#8230; lecz ciesze się na fakt przeczytania prawie calej strony lacan.com <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zygmunt Freud mógłby być świetnym reżyserem filmowym, gdyby tylko przeniósł swoje teorie osobowości na wielki ekran. Byłyby to zapewne świetne historie o ludzkich popędach, instynktach oraz potrzebach społecznych i zaspokajaniu. Nasze osobowości mogłyby być aktorami odgrywającymi role w naszych umysłach. W historii kina XX wieku, można jednak doszukać się akcentów „freudowskich” teorii. Zagadką jest, czy były one świadomie implikowane do scenariuszy? Czy to może tylko przypadek. Trzech wielkich, lecz mało znanych aktorów, którzy pojawiali się w kinach na całym świecie to „panowie”: Id (znany ze swojej impulsywności i dążeniu do zaspokojenia potrzeb), Ego (intelektualista sprawujący kontrolę nad funkcjami poznawczymi) i Superego (reprezentant wartości moralnych i ideałów). Występowali „oni” w wielu filmach przyjmując osobne role, lub ukrywali się w umyśle<span id="more-75"></span> jednego aktora. </p>
<p>„Kacza Zupa” (ang. Duck Soup) to film komediowy Braci Marx nakręcony w roku 1933. Komedia absurdu jest pastiszem dyktatury i władzy z przekupstwa, przedstawiającym ironiczne i często nonsensowne zachowania ludzi i wpływu władzy na ich zachowania. Historia tonącego w długach małego państwa &#8211; Freedonii, które by wydostać się z ruiny zaciąga pożyczkę u Rufusa Firefly, w zamian za jego dojście do prezydentury. Władza szybko uderza do głowy i Rufus szybko staje się pazerny na władzę jednoosobową (dyktatorską) . W filmie tym grają trzej bracia Marx: Groucho, Chico i Harpo. Według toerii Freuda, Ego podporządkowane jest Superego. W filmie Kacza Zupa, rolę Ego „gra” Chico, który jest sumieniem swojego brata Groucho – podpowiada mu co robić w danych sytuacjach, jak powinien się zachować. Między dwojgiem braci powstaje konflikt, Groucho nie akceptuje tego, co Chico mu podpowiada. Jest to klasyczny konflikt o jakim wspominał Freud, gdzie treści, „wypierane” są do podświadomości . Ostatni z braci, który nie odzywa się przez cały film to Id. Znany filozof Slavoj Zizek w swoim filmie „Pervert Guide to Cinema”, dokonując analizy, opisuje ostatniego z braci jako najbardziej dziwnego z całej trójki i przywołuje słowa Freuda, który stwierdził że Id jest milczące.<br />
Psychoza (ang. Psycho) — amerykański film fabularny (dreszczowiec), oparty na podstawie powieści Roberta Blocha, wyreżyserowany przez znanego i cenionego Alfreda Hitchcocka w 1960 roku. Marion Crane (Janet Leigh) kradnie szefowi czterdzieści tysięcy dolarów, aby rozpocząć nowe życie ze swoim chłopakiem. Po dwóch dniach podróży samochodem, zatrzymuje się w hotelu sympatycznego Normana Batesa (Anthony Perkins), który mieszka z chorobliwie zazdrosną matką. Tej samej nocy Marion ginie, zamordowana pod prysznicem . Tutaj nasi trzej „Freudowscy” bohaterowie nie ukrywają się w ciałach aktorów, bowiem są odzwierciedleniem zachowań Normana Batesa, w zależności od tego, na którym piętrze w domu swojej matki w danej chwili przebywa. Piwnica to Id, parter to Ego, zaś ostatnie piętro to Superego. Norman jest psychopatą, lecz na co dzień, gdy przebywa na dolnym piętrze, zachowuje się normalnie, jego sumienie blokuje popędy pochodzące z Id. Według Freuda Superego stanowi wewnętrzną reprezentację wartości moralnych i ideałów uznawanych przez daną społeczność, które przekazywane są dziecku przez rodziców w procesie socjalizacji . W filmie Hitchcocka to właśnie matka Normana Batesa reprezentuje te wartości. Jak wiemy Superego tworzy się w umyśle pod wpływem nagród i kar stosowanych przez rodziców. Matka wciąż rozkazuje Bates`owi, jej życzenia są nie do spełnienia. Do swojej śmierci, przebywa ona na ostatnim piętrze i jest odzwierciedleniem Superego swojego syna. W środku filmu, Norman przenosi swoją zmarłą matkę z ostatniego piętra do piwnicy – jest to przeniesienie władzy z Superego do Id .<br />
Ptaki (tytuł oryginalny The Birds) – amerykański dreszczowiec z roku 1963 w reżyserii Alfreda Hitchcocka. Jest to jeden z najważniejszych thrillerów w historii kina. Film powstał na motywach opowiadania Daphne du Maurier. Melanie Daniels (Tippi Hedren) spotyka w sklepie zoologicznym prawnika Mitcha Brennera (Rod Taylor). Ich przypadkowa rozmowa intryguje Melanie do tego stopnia, że postanawia sprawdzić, kim jest i gdzie mieszka. Pod wpływem impulsu zamawia dla niego papużki nierozłączki, które Mitch chciał kupić siostrze na urodziny. Melanie wiezie klatkę do nadmorskiej miejscowości Bodega Bay, gdzie Brenner spędza każdy weekend z matką i Kathy. Wkrótce po przyjeździe Melanie zostaje zaatakowana przez mewę, co jest początkiem tajemniczych zdarzeń. Mamy tutaj podobną sytuację, jak w Psychozie, gdzie matka odgrywa rolę Superego. Kiedy matka zauważa pojawienie się kobiety w pobliżu swojego syna, powstaje konflikt, którego podłoże ma wprowadzone przez Freuda pojęcie kompleksu Edypa, który zależy od płci dziecka. Sam kompleks Edypa polega na pragnieniu seksualnego związku z rodzicem płci przeciwnej, przy jednoczesnej chęci pozbycia się rodzica tej samej płci, jako rywala seksualnego – jego wyparcie powoduje ukształtowanie Superego. W jednej ze scen w filmie, na chwilę przed tym jak ptaki wlatują do domu państwa Brennerów, dochodzi do sceny, w której Mitch proponuje Melanie aby została na noc w ich domu. Atak ptaków w tej scenie można odczytać jako atak matki na pomysł syna, który w jej przekonaniu dążył do kontaktu seksualnego z panną Daniels. Jak zauważa Slavoj Zizek – ptaki są tutaj naturalną, kazirodczą energią uniemożliwiającą seksualną realcję. Freud usiłował tłumaczyć kompleksem Edypa mnóstwo ludzkich zachowań. W praktyce jednak nigdy nie udowodniono nawet realnego istnienia tego kompleksu. Jego domniemane skutki często łatwiej wytłumaczyć w inny sposób (np. lęk przed kobietami może być po prostu efektem traumy pierwszych prób nawiązania erotycznego kontaktu) .<br />
Solaris − film science-fiction w reżyserii Stevena Soderbergha na podstawie powieści Stanisława Lema o tym samym tytule. Psycholog, dr Chris Kelvin (George Clooney), zostaje wysłany na stację kosmiczną, która utraciła kontakt z Ziemią. Mężczyzna podjął się misji przeprowadzenia dochodzenia na pokładzie &#8220;Prometeusza&#8221; pod wpływem prośby przyjaciela, dowódcy stacji, zaniepokojonego niecodziennymi zachowaniami załogi. Zagadkowa wiadomość komandora nie zawierała jednak żadnych szczegółów dotyczących zaistniałego problemu. Na miejscu okazuje się, że Gibarian nie żyje, a załoga zdradza objawy choroby psychicznej. Źródłem rozgrywających się wydarzeń jest tajemnicza planeta Solaris, która jest pokryta galaretowatym oceanem. Na stacji badawczej zawieszonej nad planetą &#8220;Solaris&#8221;, zaczynają dziać się coraz dziwniejsze rzeczy&#8230; pokazują się fantomy bliskich i zmarłych osób . Tajemnicza planeta wpływa na psychikę osób znajdujących się na niej, wydobywa z ich umysłów najgłębsze lęki i pragnienia, które od zawsze były skryte w ich wnętrzach – są to oczywiście Freudowskie mechanizmy Id, który działa na zasadzie impulsów i natychmiastowej gratyfikacji, zaspokojenia potrzeb.<br />
Kino XX wieku dostarczało nam wiele emocji. Mnogość filmów ukazywała ludzkie zachowania, nasze osobowości, popędy, marzenia i mówiąc wprost; wszystko co nam w głowie „siedzi”. Jak widać teorie Freuda wdarły się na wielki ekran i można je dostrzec w wielu filmach w historii kina. Nie wielu filozofów i psychoanalityków zajmuje się postrzeganiem kultury i sztuki pod tym kątem, dlatego uważam, ze należałoby tu wyróżnić Jacques Lacan`a  i Slavoja Zizka. Ich teksty zainspirowały mnie do podjęcia tego tematu i do napisania kilku zdań o wybranych filmach. Tym tekstem chciałem zwrócić uwagę entuzjastów kina i pokazać, że kino to nie tylko popcorn i coca cola oraz zachęcić do „liźnięcia” tematu psychoanalizy współczesnych filmów, jaką dokonuje Slavoj Zizek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/freud-psychoanaliza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>R. Dawkins &#8211; Świadectwa Ewolucji</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/najwspanialsze-widowisko-swiata/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/najwspanialsze-widowisko-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 00:31:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[staram się przeczytać]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=73</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Barbarzyńcy stoją u bram&#8221;, jak pisał John Brockman we wstępie do książki Nauka a kreacjonizm. Trudno w to uwierzyć, ale prawie wszędzie na świecie z roku na rok zmniejsza się stopień akceptacji teorii ewolucji i coraz powszechniej daje się słyszeć głosy, że to &#8220;tylko teoria&#8221;. Świadomie lub nie (choć bardzo często z pełną premedytacją) ludzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Barbarzyńcy stoją u bram&#8221;, jak pisał John Brockman we wstępie do książki Nauka a kreacjonizm. Trudno w to uwierzyć, ale prawie wszędzie na świecie z roku na rok zmniejsza się stopień akceptacji teorii ewolucji i coraz powszechniej daje się słyszeć głosy, że to &#8220;tylko teoria&#8221;. Świadomie lub nie (choć bardzo często z pełną premedytacją) ludzie mylą różne znaczenia słowa &#8220;teoria&#8221; i zapominają &#8211; lub nie chcą wiedzieć &#8211; że ewolucja jest teorią w takim samym znaczeniu jak teoria heliocentryczna czy teoria grawitacji. Ewolucja jest faktem.</p>
<p>Takie niepokojące zjawiska obserwujemy nie tylko w państwach zacofanych i islamskich teokracjach, ale nawet w krajach najbardziej rozwiniętych i cywilizowanych. Tę niechlubną statystykę otwierają Stany Zjednoczone, gdzie dwie piąte mieszkańców pod wpływem indoktrynacji fundamentalistycznych kościołów uważa, że człowiek powstał &#8220;na obraz i podobieństwo&#8230;&#8221; dziesięć tysięcy lat temu, ale inne kraje, w tym również i Polska, niewiele im<span id="more-73"></span> ustępują. U nas na pytanie &#8220;Czy człowiek powstał w obecnej postaci przed kilkoma tysiącami lat?&#8221; twierdząco odpowiada ponad jedna trzecia ankietowanych &#8211; to umieszcza Polskę na ostatnim miejscu w Europie. Co gorsza, prawie wszędzie przybywa ludzi, którzy nie chcą lub nie potrafią przyjąć do wiadomości, że życie ewoluowało na Ziemi od miliardów lat, a wspólny przodek człowieka i szympansa żył w Afryce parę milionów lat temu. Teorię ewolucji atakują państwa i Kościoły, papieże i kardynałowie, ajatollahowie i rabini. Sprzymierza się przeciw niej fundamentalistyczna prawica z radykalną lewicą&#8230; W imię źle pojmowanej wolności słowa i przekonań (a czasem, co zakrawa na jeszcze większą ironię, również w imię swobody badań naukowych) żąda się &#8211; w USA, Wielkiej Brytanii, w Rosji, ale także i w Polsce &#8211; wprowadzenia do szkół alternatywnych rzekomo &#8220;teorii&#8221; pochodzenia życia, z powszechnie promowaną koncepcją Inteligentnego Projektu na czele. W Polsce zresztą już za trzy lata takich kreacjonistycznych bzdur będzie można zgodnie z prawem nauczać w liceach!</p>
<p>Obowiązkiem człowieka myślącego jest opór wobec tej fali nowego obskurantyzmu, a mało kto potrafi jak Richard Dawkins, autor światowych bestsellerów, w tym słynnego Samolubnego genu i nie mniej głośnego Boga urojonego, wywiązać się z tego zobowiązania z niekwestionowaną intelektualną kompetencją i werwą oraz równym im literackim talentem. Najwspanialsze widowisko świata to chyba pierwsza w literaturze popularnonaukowej próba zgromadzenia w jednej publikacji wszystkich &#8211; w tym momencie już nieodpartych &#8211; dowodów i świadectw potwierdzających, że ewolucja, choć nadal skrywa liczne tajemnice, jest na pewno czymś o wiele, wiele więcej niż &#8220;tylko teorią&#8221;. Cóż, ktoś, kto nie wierzy w teorię grawitacji, powinien wyskoczyć przez okno z X piętra, a kto nie wierzy w teorię ewolucji&#8230; powinien przeczytać najnowszą książkę Richarda Dawkinsa.<br />
<br/><br/><br />
&#8220;Jest to wzniosły zaiste pogląd&#8221;, pisał o ewolucji przed dwustu laty Karol Darwin. Mało kto o tej wzniosłości ewolucyjnej wizji świata potrafi pisad równie mądrze i z równym talentem jak jeden z najciekawszych obecnie spadkobierców Darwina, Richard Dawkins. To chyba jego najlepsza książka.<br/><br/><br />
V.S. Ramachandran, dyrektor Center for Brain and Cognition, profesor Psychology Department and Neurosciences Program na University of California, San Diego <br/><br/></p>
<p>Książka objęta patronatem Merlin.pl, wiec wio do empiku <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/najwspanialsze-widowisko-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opozycja Dzihad &#8211; McŚWiat</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/opozycja-dzihad-mcswiat/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/opozycja-dzihad-mcswiat/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 16:40:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[ze szkolnego forum]]></category>
		<category><![CDATA[barber]]></category>
		<category><![CDATA[dżihad]]></category>
		<category><![CDATA[globalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[mcświat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=46</guid>
		<description><![CDATA[Słów pare o książce Barbera.
Opozycja Dżihad &#8211; Mcświat polega zatem na tym, że ludzkość z jednej strony upodabnia się do siebie, bez względu na szerokość geograficzną, z drugiej zaś istnieją grupy ludzi, związane religia, rasą czy kulturą, które nie mają wymiaru globalnego.Właściwie są to dwie sprzeczne tendencje rozwoju świata, które zmierzają we wspólnym kierunku  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Słów pare o książce Barbera.<br />
Opozycja Dżihad &#8211; Mcświat polega zatem na tym, że ludzkość z jednej strony upodabnia się do siebie, bez względu na szerokość geograficzną, z drugiej zaś istnieją grupy ludzi, związane religia, rasą czy kulturą, które nie mają wymiaru globalnego.Właściwie są to dwie sprzeczne tendencje rozwoju świata, które zmierzają we wspólnym kierunku <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Globalizacja gospodarcza i polityczna (McŚwiat), czego efektem jest to, że ludzie tracą poczucie, a może raczej szanse na to aby odróżniać się od siebie. Różnice kulturowe nabierają znaczenia, ludzie chcą się poczuć kimś innym, oddzielić się i określić swoje wartości. Dżihad jest siłą dzielącą ludzi na pozapolityczne grupy. Barber dostrzega negatywny wpływ globalizacji, w swojej książce zakłada że ma ona zły wpływ na kulturę i życie społeczne. Sądze, że nie pomylimy się nazywając to właśnie koncepcją <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Autor książki założył, że taka wersja zdarzeń będzie miała miejsce, ale czy na pewno? Ja się z nim nie zgadzam. Uważam że technologia, jaką globalizacja &#8220;niesie&#8221; ze sobą (oczywiscie wraz z; t-shirtami z hanna montana, mcdonaldami, czy trampkami converse`a (made in chaina), itd&#8230;) jest w wielu przypadkach i może być bardzo przydatna dla<span id="more-46"></span> owych grup kulturowych.</p>
<p>Chociaż to nie moja działka, to postaram się na paru przykładach udowodnic, ze moja koncepcja jest nie tylko sprzeczna z Barberem, ale i lepsza <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Mówiąc w skrócie, Barberowi chodzi o zatracenie tożsamości kulturowej, jako skutek globalizacji. Nie popieram globalizacji w formie w jakiej ona ma miejsce, lecz też nie uwazam ze w jest ona powodem, czy też będzie w przyszlosci&#8230; powodem zatracania owej tożsamosci. Globalizacja przejawia się w kilku dziedzinach, takich jak polityka, gospodarka, turystyka, styl życia, technologia. Postaram się opisać w skrócie niektóre z przejawów &#8220;mcdonalizacji&#8221; i udowodnić, ze wcale nie musi ona mieć takich skutków, jakie Barber opisał.</p>
<li>Technologia</li>
<p>Globalizacja, jak pisałem powiązana jest również z wprowadzaniem nowych technologii. Nie wydaje mi się, aby miało to ujemny wpływ na życie społeczne i kulturowe ludzi w miejscach, w których owe nowe technologie są wdrażane. Aby było łatwiej, przedstawie to na przykładzie. Weżmy np. Afrykańską wioskę w Sudanie, gdzie mały murzynek musi chodzić codziennie z wiaderkiem 10 km po wodę. Kiedy już ją nabierze, wraca do swojej chatki i w momencie gdy czytacie ten tekst, właśnie rozlał trochę na buta&#8230; oczywiście firmy nike <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Pewnie nie mógłby jej w ogóle nabrać z rzeki, gdyby nie tama, która była technologicznym osiągnięciem owych czasów&#8230;a której z patyków i kamieni zbudować by się nie udało. Muszę się streszczać, a przykładów nie głupich, gdzie technologia nie wpływa negatywnie na zachowanie odmiennosci kulturowej &#8211; znam dużo więcej <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Zastanówmy się więc, czy dzięki technologii naprawdę zatracamy tożsamość? Czy ktoś z nas nie czuje się Polakiem, odkąd dostał nokie 3310 pod choinkę? Zastanówmy się, czy ten murzynek, który nosi wodę, nie stanie się kiedyś mistrzem olimpijskim&#8230; tak, jak to się stało z Haile Gebrselassie, który po dziś dzień jest dumnym Etipoczykiem i doskonale wie kim jest i skąd pochodzi <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> <br/></p>
<li>Turystyka</li>
<p>cytuję koleżankę Anetę Popielarz-Lęcznar: (chyba się nie obrazi) <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
&#8220;Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ludzie chcieli podróżować i było to dla nich ekscytujące. Przede wszystkim dlatego, że gdzie indziej było zupełnie inaczej niż u nas. Teraz świat jest dostępny za sprawą umasowienia turystyki. Co za różnica do jakiego kraju pojechaliśmy? Ta sama coca-cola, bary, nie wiele różnice się potrawy, podobne budynki, ośrodki wypoczynkowe, ten sam McDonald, te same marki ciuchów? Jedynie różny klimat, ale nie jest już inaczej niż gdzie indziej.&#8221;<br />
Hmm&#8230; to że mozemy podrózowac z taka łatwoscia, nie jest wciąż zadnym powodem do tego by się zgadzać z Barberem. Dżihad jest siłą &#8220;wydzierającą&#8221; ludzi z McDonalda&#8230; za fraki, ale kto ich tam wpuszcza do tej &#8220;restauracji&#8221;? Ok, wg Barbera to diabeł zwany globalizacją. Ten sam diabeł każe nam wskakiwać do samolotów, zwiedzać inne kraje, poznawać inne kultury&#8230; lecz, gdy się zatrzymamy i zastanowimy się, nagle okazuje, ze gdy diabeł znika to my nie wiemy kim jesteśmy? Nasze poczucie przynależności umiera? Wręcz przeciwnie! Uważam, że podróżowanie ukazuje nam odmienność naszej kultury i umacnia więźi z nią samą. Gdy się je w McDonaldzie za granicą, to przeważnie dlatego że łatwiej zjeść hamburgera, aniżeli coś co wygląda jak głowa kota i pachnie&#8230; nie ważne jak, a czasem po prostu też taniej <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Każdy z nas chce być wyjątkowym bez względu, na to gdzie się znajduje.<br/></p>
<p>Rozwinąłbym ten temat, ale musze jeszcze jakąś pracę napisać, a nawet nie mam tematu. Uważam że Mcdonalizacja integruje społeczeństwo, nawet szlifuje odmienności! Barber uczepił się tej globalizacji jak rzep psiego ogona. Globalizacja zaspokaja nasze potrzeby, to ze ja akceptujemy wynika z nas samych. Pragniemy polepszyć nasze życie i jego warunki. Nosimy w sobie poczucie bycia innymi i takimi być chcemy, a globalizacja nam to umożliwia. Bardzo łatwo jest zgadzać sie z Barberem &#8211; nasz przykładowy murzynek dziwnie wygląda w butach nike`a i kawałkiem liścia (wiecie gdzie), lecz zastanówmy się czy nas samych to też nie dotyczy. Pościągajcie z siebie ciuchy wszystkich firm o zasięgu globalnym i co się okaże? Po za tym ze będziemy brzydcy, to będziemy tacy sami&#8230; Jak widać, nawet jednostka dąży do zachowania swojej tożsamości&#8230; &#8211; nikt z nas nie zrezygnuje ze swojej własnej wyjątkowości. &#8220;W przeciwieństwie do kultur etnicznych i narodowych, które są jednostkowe, czasowo ograniczone i wyraziste oraz odwołują się do wspólnych całej grupie uczuć, wartości, wspomnień, poczucia historycznej tożsamości i wspólnego przeznaczenia ? globalna i kosmopolityczna kultura nie jest w stanie odnieść się do żadnej historycznej tożsamości.&#8221; &#8211; więc w skrocie: bez obaw <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/opozycja-dzihad-mcswiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowoczesny student</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/nowoczesny-student/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/nowoczesny-student/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 15:03:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[w lekkiej formie]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesny student]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio pojawiła się w mojej głowie nowa definicja &#8211; nowoczesny student. Od paru dni staram się ją sprecyzować. Po konsultacjach z innymi &#8220;nowoczesnymi&#8221; studentami, chociaż ich nie wielu &#8211; doszedłem do wniosku, że pasuje coś o tym napisać. Student nowoczesny, to taki, który ma nowoczesne podejście do tematu studiowania, nie lęka się, traktuje studia jako [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio pojawiła się w mojej głowie nowa definicja &#8211; nowoczesny student. Od paru dni staram się ją sprecyzować. Po konsultacjach z innymi &#8220;nowoczesnymi&#8221; studentami, chociaż ich nie wielu &#8211; doszedłem do wniosku, że pasuje coś o tym napisać. Student nowoczesny, to taki, który ma nowoczesne podejście do tematu studiowania, nie lęka się, traktuje studia jako zabawę, a sesję jako jeszcze większą imprezę. Student taki jest pomysłowy, potrafi szybko wymyślać bajki dla wykładowców w które nikt nie wierzy, ale działają &#8211; zaś gdy mówi prawdę, wszyscy wierzą, lecz to nie daje mu żadnych korzyści. Nowoczesny student jest ambitny, ale tylko wtedy gdy go coś interesuje. Kolejny nudny wykład to<span id="more-54"></span> wyraźne odgórne przyzwolenie na niepojawienie się więcej na nim. Zdawanie egzaminów to kolejny ciekawy krok w jego życiu, poznaje wtedy kolegów i koleżanki z zupełnie innej strony. Bierze tu góre powiedzenie; &#8220;przyjaciół poznaje się w biedzie&#8221;. Mimo tego że uczy się tylko w szkole na chwilę przed egzaminami to i tak je zdaje, zaś w wiekszości przypadków dowiaduje się o tym od swoich koleżanek, ponieważ nie ma czasu na sprawdzenie wyników. Te drugie stają się podejżliwe: &#8220;znowu mówił ze nic nie umie, a zdał&#8221;. Student nowoczesny jest z reguły aspołeczny, lecz nie ma to nic wspólnego z zaburzeniami osobowości, jest niepodobny do schizofrenika. Mimo iż to się gryzie z aspołecznością to nie unika kontaktów społecznych, nie miewa też urojeń &#8211; wszystko jest przemyślane. Student nowoczesny woli książki od notatek, ponieważ książki trudniej zgubić. Postawa SN jest bardzo praktyczna. Osiągnięcie celu jest czysto instynktowne, wybiera najłatwiejszą drogę &#8211; jeśli ona zawiedzie, to zmienia cel, a co za tym stoi droge do jego osiągnięcia. Postawa ta daje mu szczęście oraz czyni jego życie studenckie w ogole nie stresowym. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/nowoczesny-student/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co czytam w lutym</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/co-czytam-w-lutym/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/co-czytam-w-lutym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 01:40:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[staram się przeczytać]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=65</guid>
		<description><![CDATA[
przeczytane
B.Barber Jihad vs McWorld
Aronson Elliot, Wilson Timothy D., Akert Robin M. &#8211; Psychologia społeczna
Psychology &#8211; Paul Ekman &#8211; Emotions Revealed
Robert Cialdini &#8211; Wywieranie wpływu na ludzi

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<ul>
<li><del>przeczytane</del></li>
<li><del>B.Barbe</del>r Jihad vs McWorld</li>
<li><del>Aronson Elliot, Wilson Timothy D., Akert Robin M. &#8211; Psychologia społeczna</del></li>
<li><del>Psychology &#8211; Paul E</del>kman &#8211; Emotions Revealed</li>
<li>Robert Cialdini &#8211; Wywieranie wpływu na ludzi</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/co-czytam-w-lutym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Waiting for tonight</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/waitingfor2night/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/waitingfor2night/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 01:14:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[w lekkiej formie]]></category>
		<category><![CDATA[jennifer lopez]]></category>
		<category><![CDATA[piekło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=63</guid>
		<description><![CDATA[Jakimś dziwnym trafem odnoszę wrażenie ze piekło jest czymś dobrym, a jeśli nie, to przynajmniej pociągajacym. Żyje na tej ziemi od 25 lat, jednak mózg używam pewnie gdzieś od 10-ciu w porywach do 13-stu, w ciągu tych kilkunastu lat nie usłyszałem ani jednego złego słowa o piekle, które miałoby jakikolwiek sens, bo chyba nikt mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakimś dziwnym trafem odnoszę wrażenie ze piekło jest czymś dobrym, a jeśli nie, to przynajmniej pociągajacym. Żyje na tej ziemi od 25 lat, jednak mózg używam pewnie gdzieś od 10-ciu w porywach do 13-stu, w ciągu tych kilkunastu lat nie usłyszałem ani jednego złego słowa o piekle, które miałoby jakikolwiek sens, bo chyba nikt mi nie powie ze <span id="more-63"></span>oglądanie swoich bliskich palących się w piecu &#8211; jest nim przepełnione. Jest też to drugie piekło, to o którym mówimy w dowcipach, to o którym wypowiadamy się pochlebnie, piekło z southparku, piekło z gier komputerowych, filmów, piekło z aforyzmów itd., w skrócie piekło, które wydaje się być całkiem odmienne od naszych wyobrażeń, jednak towarzyszące nam na co dzień. Ludzkość zawsze była ciekawa świata, tak jak ja jestem w tej chwili ciekaw, co miała na myśli Jennifer Lopez, kiedy śpiewała: &#8220;waiting for tonight&#8221;, a czy to nie przysłowiowy pierwszy stopień do &#8230;?<br />
Ciało kobiety moze zaprowadzić mężczyznę ku najdalszym regionom piekła, pewnie i działa to w dwie strony &#8211; wiec po co się zadręczać wizją nudnego życia w niebie po śmierci, kiedy tu na ziemi możemy mieć w pełni znośne, podniecające i kuszące piekło? </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/waitingfor2night/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przebudzenie (film)</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/przebudzenie-film/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/przebudzenie-film/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 01:10:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[w lekkiej formie]]></category>
		<category><![CDATA[przebudzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=60</guid>
		<description><![CDATA[Biorac pod uwage dzieje ludzkości można śmiało stwierdzić, że zupełnie od niedawna potrafimy przeszczepić serce, tj &#8220;wyciągnąć&#8221; je osobie A i &#8220;wsadzić&#8221; je osobie B. Zaledwie 200 lat temu, nikomu nie przyszło by to na myśl ba! pewnie stwierdziliby że to nie możliwe &#8211; a jednak stało się. Nie znam się na temacie, więc zgaduje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Biorac pod uwage dzieje ludzkości można śmiało stwierdzić, że zupełnie od niedawna potrafimy przeszczepić serce, tj &#8220;wyciągnąć&#8221; je osobie A i &#8220;wsadzić&#8221; je osobie B. Zaledwie 200 lat temu, nikomu nie przyszło by to na myśl ba! pewnie stwierdziliby że to nie możliwe &#8211; a jednak stało się. Nie znam się na temacie, więc zgaduje że, dziś przeszczep mózgu, jest tak samo nie możliwy, jak dawniej serca&#8230; historia pokazuje ze wiele rzeczy niemożliwych &#8211; stało się możliwymi, musiał zadziałać tylko czas. Kiedy główny bohater dostaje nowe serce&#8230; jego uczucia nie przechodzą wraz z zamiana serc, lecz pozostają w jego mózgu, co za tym stoi &#8211; oczywistym jest, że serce to tylko pompa i nie ma nic wspólnego z miłością (wiem, ameryki nie odkryłem). Nasze umysły sterują tym<span id="more-60"></span> całym cyrkiem, od &#8220;motylków w brzuchu&#8221; po ich &#8220;śmierć&#8221; idącą za rękę z gasnącym uczuciem. W przyszłości przeszczep mózgu może być możliwy&#8230; lecz wtedy będzie to przeszczep całej osobowości. Będzie to &#8220;kopia&#8221; człowieka, jego zachowań, wspomnień i doświadczeń&#8230; lecz w ciele kogoś zupełnie innego, ale jak skopiować duszę? Hmmm&#8230; gdzie ona w ogóle jest? czy wszczepiając nowy mózg, przeszczepimy też duszę? odpowiedz brzmi tak&#8230; co to dla nas oznacza? nic innego, jak fakt iż jest ona wytworem naszego umysłu i &#8220;pójdzie&#8221; zawsze tam gdzie on ja zaprowadzi&#8230; co się więc z nią stanie po śmierci mózgu? nagle poleci gdzie indziej? przecież mogła by to zrobić w momencie przeszczepu <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  &#8211; nie&#8230; &#8220;umrze&#8221; też &#8211; szkoda bo naprawdę chciałbym pójść do piekła <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/przebudzenie-film/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ukryte talenty</title>
		<link>http://www.chrup-mi-berlo.com/ukryte-talenty/</link>
		<comments>http://www.chrup-mi-berlo.com/ukryte-talenty/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 01:08:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kgt</dc:creator>
				<category><![CDATA[w lekkiej formie]]></category>
		<category><![CDATA[mam talent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.chrup-mi-berlo.com/?p=58</guid>
		<description><![CDATA[Kurde sny sa czasem głupie&#8230; w sumie to nie ich wina. Dzisiaj snilo mi sie, ze wylądowalem w klasie w liceum na lekcji matematyki&#8230; na dodatek na jakims sprawdzianie, ktory pisalem siedzac w lawce z kolezanka. Nic w tym by nie bylo glupiego, gdyby nie fakt ze nie potrafilem rozwiazac zadania i caly czas zaczepialem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kurde sny sa czasem głupie&#8230; w sumie to nie ich wina. Dzisiaj snilo mi sie, ze wylądowalem w klasie w liceum na lekcji matematyki&#8230; na dodatek na jakims sprawdzianie, ktory pisalem siedzac w lawce z kolezanka. Nic w tym by nie bylo glupiego, gdyby nie fakt ze nie potrafilem rozwiazac zadania i caly czas zaczepialem kolezankę, aby mi podpowiadala i o dziwo to robila i wszystko napisałem/rozwiazalem itp. okej, ale co w tym glupiego? Jako ze to <span id="more-58"></span>moj sen, to wszystko co snie i cala wiedza jaka posiadam do jego spelnienia jest tylko we mnie&#8230; wiec po jaka cholere mi ta kolezanka, skoro wlasciwie pytałem samego siebie? Moze ja w swojej skorze podswiadomie zdaje sobie sprawe z tego ze w skorze kolezanki mialbym wieksza wiedzę i talenty? Hmm&#8230; ostatnio kolega wspominał o skórze z michaela jacksona na zamek blyskawiczny&#8230; to jest to! Nie moge sie doczekac dzisiejszych snow! <img src='http://www.chrup-mi-berlo.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.chrup-mi-berlo.com/ukryte-talenty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
