Chrup Mi Berło

tak, tak… chrup ;-)

Dzisiaj siostra kazała mi się zabić, bynajmniej nie dlatego ze mnie nie lubi. Powodem była brzoskwinia, która utknęła mi w przełyku. Wszystko było by ok, ale przed śmiercią pasowałoby skoczyć do dentysty, a później do księdza. Do tego pierwszego nie ma za bardzo sensu iść, bo i tak robaki zębów się nie chycą, chyba że ktoś będzie miał kompleksy z powodu małej dziurki, gdy lekarz będzie wypisywał akt zgonu. Mi by to nie przeszkadzało, bez względu na to czy bym był w tej sytuacji trupem czy lekarzem. Gdybym zaś przyszedł do księdza z informacją że zamierzam sprawdzić jak wygląda pędzący pociąg, ale z punktu widzenia kamieni leżących pod nim to pewnie by mi nie dał rozgrzeszenia… a szkoda bo samobójcy to ponoć arystokracja w niebie. Grzech to ciężki, a na dodatek nie wybaczalny, a i ciekawe jak miałbym się z tego wyspowiadać będąc martwym? ;-) Tym sposobem przechodzę do sedna sprawy. Dzisiaj będzie kilka słów o spowiedzi i jej bezsensowności. Muszę zaznaczyć że, całe te 10 przykazań to nic innego, na co bym nie wpadł gdyby ich nie było. Nie trzeba być Mojżeszem, ani też miłośnikiem gór, czy też posiadać długiej siwej brody, aby np. wpaść na to co jest dobre a co złe. Faktem jest że u spowiedzi nie byłem z 8 lat i nie będę na pewno do końca życia, to stawia mnie w trochę trudnej sytuacji kiedy nadejdzie dzień sądu ostatecznego ;-) Dodatkowo jestem zły, bo śmieje się z różowych jednorożców, krasnali, istot ezoterycznych, bogow (wszystkich, nie tylko Twojego czytelniku) itp itd. na to znajdzie się paragraf bez problemu. Bezsens spowiedzi polega tu na tym, że przed swoja śmiercią, moglbym zawołać księdza, powiedzieć mu żeby mnie oczyścił i nagle będę stał w rzędzie przed św. piotrem razem z tymi co byli grzeczni i mowili mi wciąż ze wyląduje w piekle. Najśmieszniejsze jest to że razem z nami będą i mogą stać też mordercy, gwałciciele i inni źli ludzie… bo przeciez Bog przebacza! hehe ;-P

Adam, Ewa i Obcy

Posted by kgt under w lekkiej formie

Czy możliwe jest to że kiedys odwiedzą nasza planetę obcy? Jeszcze do wczoraj wydawało mi się to całkiem realne. Ogrom wszechświata jest zdumiewający trzeba naprawdę znaleźć chwilę i zastanowić się nad tym, aby to “ogarnąć” swoim umysłem. Miliardy galaktyk podobnych do naszej dają wiele do myślenia. Muszę jednak zacząc od początku. Richard Dawkins mówił że mamy ogromne szczęście, że jesteśmy tu i teraz na naszej planecie i miał rację. Gdyby nasza planeta znajdowała się troszeczkę bliżej Słońca – usmażylibyśmy się, troszkę dalej… zamarzli… upraszczając – nie było by tu nas i co ważne teraz. Zaledwie miliard lat temu nawet odległość od Słońca nic by nie pomogła, wciąż nie mielibyśmy szans na Read the rest of this entry »

Myślimy jakoś tam, ponieważ, wszyscy inni ludzie też tak myślą albo dlatego, że niezależnie od wszystkiego, my tak myślimy, albo dlatego, że tak nam powiedziano i myślimy tak, jak musimy myśleć. 30% z nas w ogóle tego nie zrozumie, a 59% przeczyta dwa razy. Czyż nie jest tak, ze w tym momencie myślicie…”o Krystian znowu coś napisał, ale to pokręcone”… a te trzy kropki nawet Was nie powstrzymają przed czytaniem dalej bez zrozumienia … a te trzy już tak? ;-) Ok, mogę kontynuować? Kiedy więc myślimy, tak jak myślą wszyscy? Sadze, ze większość z nas prawie zawsze. Czyż nie łatwiej przyjąć jest czyjeś teorie i nie zastanawiać się zbytnio nad swoimi? Solidarność z grupą staję się Read the rest of this entry »

Szybko w skrócie i nie na temat ;)
Kościół od lat był negatywnie nastawione do mediów i nowych technologii – nawet stawiał opór jak to miało miejsce w XIX wieku. Z czasem jednak się to zmieniło. Władze kościoła zrozumiały, że media będą im przydatne w “misji ewangelizacacyjnej”, jako środek, dzięki któremu łatwiej będzie szerzyć swoje idee oraz łatwiej dotrzeć do każdego. W 1964 roku powołano Papieską Rade do Sprawy Środków Społecznego Przekazu. Wraz z rozwojem telewizji i radia, zapewne w Watykanie zdawano sobie sprawę z tego jaka siłę przebicia maja owe media i z jaką łatwością, za ich pomocą można sterować masami. Kościół od zawsze był Read the rest of this entry »

Anton Szandor LaVey był założycielem pierwszego Kościoła Satanistycznego, którego filozofią religijną była obrona Szatana, jako symbolu wolności osobistej i indywidualizmu. W przeciwieństwie do założycieli innych religii, którzy twierdzili, że do ich powstania potrzebna była jakaś siła nadprzyrodzona – LaVey przyznał, że do syntezy satanizmu wykorzystał wiedzę filozofów, którzy byli związani z materializmem i indywidualizmem. Jeśli chodzi o jego rolę jako założyciela, powiedział, że “Jeśli nie zrobił by tego sam, ktoś inny, być może mniej wykwalifikowany, mógłby”. Urodził się w Chicago w 1930, wkrótce jego rodzice przenieśli się do Kalifornii. Było to miejsce, gdzie wrażliwe i podatne na wpływy dziecko, dorastało, jak się później okazało – do roli “Czarnego Papieża”. Młody LaVey przebywając wraz ze Read the rest of this entry »

Nie ma znaczenia czy urodziłeś się rzymianinem, wikingiem, indianinem, w końcu europejczykiem, a kiedyś w przyszłości – nawet obywatelem Wszechświata. Bez znaczenia jest również to w co wierzysz; czy to będzie Jahwe, Thor, córka Zeusa, czy nawet laleczka Voodoo. Prawo moralne od zawsze było, jest i będzie dla każdego takie same. Dlaczego wymieniam to wszystko? Bo jak zwykle ktoś nie zakuma, o co chodzi ;-) Weźmy np. V przykazanie tj. nie zabijaj. Pomyśl przez chwilę o tym, dlaczego nie zabiłbyś swojej koleżanki/kolegi (ale na serio)? Nie czytaj tego tekstu, dopoki nie wymyślisz dwóch, trzech odpowiedzi. Gotowe? Czy komuś przeszła przez myśl odpowiedz typu: “V przykazanie mowi: nie zabijaj – wiec go nie zabije”? Sądze ze nie, powodów jest mnóstwo i siedzą one w nas samych i to jest właśnie moralność(bez wzgledu na to kim jesteś, w jakich żyjesz czasach i w co wierzysz). Jeśli jest inaczej, to wywal mnie ze swoich znajomych na naszej klasie. Dzisiaj będzie pare słów o kłamaniu Read the rest of this entry »